Zrezygnowane spojrzenia Fabiana i Anissy w końcu rozbłysły na słowa pełnej pasji deklaracji Sadie. W tej chwili wydawała się wręcz promieniować determinacją.
Obserwując ją, Louisa poczuła, jak jej własny smutek ustępuje miejsca fali dumy.
– Co się stało? – zapytała Sadie, zauważając minę Louisy.
Louisa uśmiechnęła się.
– Nic. Po prostu dociera do mnie, jaką prawdziwą twardzielką jest nasza Sadie W






