Leonard wciąż wyglądał na słabego. Chemioterapia zebrała widoczne żniwo, a on zawsze nosił dzianinową czapkę.
Kiedy przyjechała Ariel, siedział na balkonie, wygrzewając się w zimowym słońcu.
Nie mogła oprzeć się wspomnieniu tego, jak sama wyglądała, gdy zaczęła się jej chemioterapia. Ta myśl sprawiła, że na chwilę odpłynęła myślami, zanim wręczyła mu dwa starannie zapakowane prezenty.
– Wszystkieg






