Punkt widzenia Kaia
– Kai? To ty? – głos Devona dobiegł z drugiego końca słuchawki, gdy tylko wyszedłem z domu i skierowałem się do garażu. – Skurwielu! Gdzie ty do cholery jesteś? I kto, kurwa, wcześniej odebrał telefon?
– Jestem w domu, idioto! I to była Kia! – powiedziałem przez zaciśnięte zęby, mocując się z kluczami do garażu. – Gdzie wy kurwa jesteście i jakim cudem spotkaliście Nighta?
Z te






