Z perspektywy Kaia
Oczy Nighta przewiercały mnie na wylot, gdy stał i wpatrywał się we mnie z drugiej strony ulicy. A potem, ku mojemu przerażeniu, po prostu się odwrócił i szybkim krokiem ruszył w stronę męskiej toalety, znajdującej się naprzeciwko budynku Samorządu.
– Szlag.
– Poszedł już? Ten chłopak w kapturze? Nadal tam jest? – Głos Saii rozległ się tuż przy moim uchu; na ułamek sekundy prawi






