Perspektywa Kaia
Night poklepał Kię po plecach. – Byłaś dziś bardzo odważna – odezwał się miękko, a jego głos koił zszarganą duszę jak kojący balsam. – Wymaga to mnóstwa odwagi, by odciąć się od kogoś tak toksycznego, a ty właśnie to zrobiłaś. Naprawdę podziwiam twoją siłę.
– Dziękuję, Night. – Wyraz twarzy Kii złagodniał, a ja obserwowałem, jak wyciąga do niego ramiona w przyjacielskim uścisku. –






