Z perspektywy Nighta
Z uniesionymi brwiami patrzyłem na ciężko dyszącego Kaia, który pozbył się z siebie całego napięcia.
– Skończyłeś? – zapytałem chłodno, gdy zamilkł. Przewiercał mnie na wylot swoim ostrym spojrzeniem, ze ściśniętą szczęką i dłońmi zaciśniętymi w pięści po bokach. W jego oczach malował się intensywny gniew, ale tkwiący w nim ból był nie do przeoczenia.
Widok jego krzywdy jakoś






