Night’s P.O.V
Długa, milcząca droga powrotna do mieszkania. Myślę, że byliśmy zbyt zmęczeni, by rozpocząć rozmowę. Albo po prostu oszczędzaliśmy energię na długą rozmowę, która bez wątpienia czekała nas po powrocie.
Niezależnie od powodów naszego milczenia, atmosfera w samochodzie była gęsta od niewypowiedzianego napięcia, a choć w radiu leciały hip-hopowe kawałki, do których w normalnej sytuacji






