Kaelen
Dom moich rodziców wygląda dokładnie tak samo jak zawsze. Podjazd jest idealnie utrzymany. Trawnik przystrzyżony co do milimetra. Nawet kwiaty wzdłuż ścieżki zdają się stać na baczność, bojąc się wychylić w którąkolwiek stronę z lęku przed sekatorem ogrodowym mojej matki.
Parkuję samochód i siedzę przez chwilę, zbierając myśli. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tu jestem, by przesłuchać rodziców






