Elara
Kaelen wygląda, jakby miał zaraz wybuchnąć w najbardziej subtelny z możliwych sposobów. Można by pomyśleć, że po pięciu latach rozłąki nie będę w stanie dostrzec u niego oznak frustracji, ale ja wciąż potrafię zlokalizować ten niemal niezauważalny skurcz jego szczęki tak łatwo, jak pieprzyk na grzbiecie mojej lewej ręki.
– Odeszłaś bez słowa – mówi niskim, niebezpiecznym głosem – usunęłaś mo






