Elara
Dzwonek do drzwi rozbrzmiewa punktualnie o ósmej. Kian, już ubrany i jedzący płatki przy kuchennym stole, ożywia się. — Czy to tatuś?
— Nie tym razem — odpowiadam, sprawdzając swój wygląd w lustrze w przedpokoju. Ubrałam się dziś swobodnie — dżinsy i ładna bluzka — ale wciąż czuję zdenerwowanie. Jest w Caiusie coś, co sprawia, że chcę mu zaimponować, jakbym próbowała udowodnić, że przez cały






