Kaelen i Elara
Kaelen
W chwili, gdy telefon zaczyna dzwonić, Elara rzuca się ku niemu, jakby od tego zależało jej życie. Jej palec uderza w przycisk odrzucenia połączenia, wygaszając ekran, zanim zdążę zobaczyć, jakie imię go rozświetliło.
– Co to było? – pytam, mrużąc oczy.
Elara unosi dumnie podbródek, jakbym właśnie poprosił ją o podanie numeru PESEL. – Nic – odpowiada.
Wpatruję się w nią przez






