Elara
Kuratorka miała rację.
W ciągu kilku dni od mojego seminarium wygląda na to, że moja „tajemnicza” tożsamość jako „artystki Fiory” przyciągnęła do mojej twórczości jeszcze większe zainteresowanie niż kiedykolwiek. O mojej kolekcji mówi się na wszystkich forach internetowych, a lokalni krytycy z Oravonu piszą artykuły o jej symbolice.
No i oczywiście były jeszcze moje… „odważne” wypowiedzi.
Pr






