Elara
Słona bryza mierzwi mi włosy, gdy Kaelen niesie Kiana na barana wzdłuż nadmorskiej promenady. Kian piszczy z zachwytu, jedną rączką trzymając się włosów Kaelena, a drugą wskazując na wszystko dookoła — mewy, ładne chmury, kogoś przechodzącego z watą cukrową.
Poczucie winy gryzie mnie jeszcze mocniej, gdy widzę ich razem.
Chcę powiedzieć Kaelenowi wszystko. O tym, że jestem Vanderówną. O tym,






