Elara
Vespera po prostu stoi tam w osłupieniu przez kilka długich chwil, a ja nie do końca wiem, czy jest wściekła, czy zawstydzona. Prawdopodobnie i to, i to. Bez kolejnego słowa prycha gniewnie i wybiega z galerii, zostawiając Betę Kaelena, który wciąż tam stoi.
Spodziewam się, że odwróci się i podąży za swoją panią do wyjścia, ale on tego nie robi. Zamiast tego ociąga się jeszcze przez chwilę.






