Kaelen i Elara
Kaelen
Siedząc w sali konferencyjnej, po raz trzeci w ciągu kilku minut spoglądam na zegarek. Spotkanie miało zacząć się niemal dwadzieścia minut temu, a Elary wciąż nie ma. Nawet jej prawnik dotarł wcześniej niż ona.
Może zrezygnowała, szepcze cichy głos z tyłu mojej głowy. Staram się nie robić sobie złudnej nadziei, ale nie potrafię nad tym zapanować. To ostatnia rzecz, jakiej kie






