Owszem, a inne dziewczęta zdawały się nie czuć z tego powodu wobec niej niczego poza urazą.
– Julian powiedział, że Kirsten zrobiła dla niego prezent – rzekłam. – Zastanawiam się, co to było.
– Zapewniam was, że płynący prosto z serca – odezwał się głos obok nas. Podskoczyłam. Susie w połowie schowała się za mną. Ale to był tylko Mark, beta Nicholasa. – Książę prosił mnie, abym sprawdził, co






