– Nie mam zamiaru wycofywać się z gry o wybór – powiedziała.
Zrobił krok w moją stronę. – Rób, jak uważasz, ale wiedz jedno. Wypełnię swój obowiązek ochrony rodziny królewskiej przed wszelkimi zagrożeniami. Bez względu na to, w jakiej formie te zagrożenia się pojawią.
Jego słowa wywołały dreszcz na moich plecach.
Myślałam, że strażnicy są przyjaźnie nastawieni do mnie i Elvy, ale teraz nie






