Gdy Nicholas zaprosił Lillianę, stałam na tyłach tłumu przyglądających się dziewcząt, a serce opadło mi na samo dno.
Nie miałam prawa czuć się rozżalona. Wiedziałam o tym. Zrzekłam się tego prawa już dawno temu.
A jednak nie potrafiłam wyprzeć się tego uczucia.
Najpierw Nicholas oddał mi własnoręcznie zrobiony przeze mnie prezent, a teraz zapraszał inną dziewczynę na indywidualną randkę.






