Przeszyła mnie panika. W moich żyłach zawrzała adrenalina.
Widok Elvy zwisającej z tamtego okna odebrał mi lata życia.
Natychmiast rzuciłam się naprzód, zapominając o Lunie, która stała teraz za mną – zapominając o wszystkim innym.
Moje dziecko było w niebezpieczeństwie!
Podbiegając bliżej, wyciągnęłam ramiona, gotowa ją złapać, gdyby spadła.
Nicholas już działał, wspinając się po poro






