Tamtej nocy moje przeziębienie ustąpiło na tyle, że w końcu mogłam ponownie spotkać się z Elvą. Podbiegłam do niej, a ona do mnie. Kiedy się zbliżyła, chwyciłam ją w ramiona i przytuliłam. Oplotła rączkami moją szyję i odwzajemniła uścisk.
– Tęskniłam za tobą, Elvo. Tak bardzo.
– Tęskniłam za tobą, mamusiu.
Mark i niania w końcu do nas dołączyli, a ja dziękowałam im wylewnie za opiekę nad






