Trzask.
Dolna część łuku nagle ułamała się pod wpływem naporu. Co za licho zrobiony –?
Dzik gwałtownie przekręcił łeb w moją stronę, w jednej sekundzie zaalarmowany moją obecnością.
Ja stałam bezpiecznie za drzewem, lecz Silver była w większości całkowicie odsłonięta.
Dzik zamaszyście wykopnął kępę ziemi. Zaraz zaszarżuje!
– Silver, uciekaj! – Wyskoczyłam ze swojej bezpiecznej kryjówki






