Leżę tak godzinami, wpatrując się w sufit i próbując się przekonać, że przesadzam. To było tylko imię. Zwykły zbieg okoliczności. Daxon nie ma pojęcia, gdzie jestem.
Około dziesiątej słyszę, jak motocykl budzi się do życia i jak zawsze milknie w oddali. Nocny rytuał Tristana, przejażdżka przez okolicę w celach, o których nie mam bladego pojęcia. Często zastanawiam się, o czym myśli podczas tyc






