Emocjonalny ciężar tego wszystkiego, czym podzieliłam się z Tristanem, opada na mnie niczym gruby koc.
Moje ciało wydaje się wyczerpane, wydrążone od ostatecznego wypowiedzenia słów, które przez tak długi czas trzymałam w zamknięciu. Ale jest w tym także dziwne poczucie ulgi, jak trucizna ostatecznie wyssana z rany.
Tristan wciąż mnie obejmuje, podczas gdy ja pozwalam łzom płynąć, tylko ten






