Atena
Patrzę na Tristana z góry, a jego oczy zaczynają tracić ostrość. Złoty kolor blaknie, powracając do jego normalnego, brązowego odcienia, ale teraz jest w nich coś odległego.
Coś, co już odchodzi.
– Teraz – mówi Sarah głosem zdławionym przez łzy. – Musisz spróbować teraz, zanim będzie za późno.
Zbliżam się do materaca, a Orion i Derek przesuwają się, by zrobić mi miejsce, nie puszcz






