Athena
Jazda do pracy przebiegła w miłej atmosferze. Niewiele rozmawialiśmy, ale nie było to niezręczne. Po prostu dwoje ludzi, którzy nauczyli się swobodnie czuć w swoim towarzystwie.
Kiedy wjechaliśmy na parking, zobaczyłam, że furgonetka Oriona już tam stoi.
— Znowu nas ubiegł — powiedział Tristan.
— On zawsze to robi — odpowiedziałam.
Weszliśmy do budynku razem i rozeszliśmy się do






