Athena
Ujął obie moje dłonie i zobaczyłam, że był zdenerwowany, wręcz lekko drżał.
"Ta ziemia należała do naszych rodziców" - powiedział. "Do nich wszystkich." Spojrzałam na Oriona, który przytaknął, a jego wyraz twarzy spoważniał.
"Kupili ją wspólnie przed wypadkiem" - odezwał się Orion. "Mieli w planach tu budować, stworzyć coś dla obu naszych rodzin." Gardło mi się zacisnęło.
Wspomnie






