Tristan
– Nie mów tak. – Przycisnąłem wargi do jej czoła, a moje własne łzy zaczęły spływać po policzkach. – Nie mów tak. Wszystko z nimi w porządku. Musi być w porządku.
Musiało. Nie mogłem ich stracić. Nie mogłem stracić żadnego z nich. Nie po tym, jak wreszcie znów znalazłem szczęście. Nie po tym, jak Bogini Księżyca dała mi tę drugą szansę.
Proszę. Proszę, niech wszystko będzie z nimi






