Tristan
"Wcale nie czuję się teraz jak wojownik."
"Jesteś nim" – upierałem się. "Najsilniejszą osobą, jaką znam. A z naszymi dziećmi wszystko będzie dobrze, bo mają ciebie. Ponieważ ty się nie poddajesz, i one też nie."
Przerwało nam pukanie do drzwi. Orion zajrzał do środka, a Lily przestępowała z nogi na nogę tuż za nim z niespokojną miną.
"Możemy wejść?" – zapytał cicho.
"Proszę" –






