Wiem, że szanse na ponowne spotkanie Daxona są znikome, dzieli nas ocean, a on prawdopodobnie znalazł już sobie kolejną ofiarę. Ale chcę być gotowa, psychicznie i fizycznie, na wszystko, co może nadejść.
Chcę być na tyle silna, by móc się obronić, by już nigdy nie być zdaną na łaskę kogoś, kto twierdzi, że mnie kocha, jednocześnie powoli mnie niszcząc.
– Więc dokąd dokładnie jedziemy? – pyta






