Perspektywa Atheny
Powoli otworzyłam drzwi i Tristan praktycznie wpadł do mojego mieszkania. Jego ciężar runął na mnie, więc musiałam zaprzeć się o framugę, żebyśmy oboje nie runęli na podłogę.
Smród uderzył we mnie natychmiast – whiskey, ostra i wyraźna, zmieszana z czymś jeszcze, czego nie potrafiłam zidentyfikować. Śmierdział alkoholem, a jego zazwyczaj nieskazitelny wygląd był w całkowit






