Znowu obudziły mnie odgłosy budowy. Jęknęłam, ale nie mogłam być o to zła. Obchód, który zrobiłam wczoraj przed pójściem spać, wykazał spore postępy. O ile nie wydarzy się nic, co mogłoby wstrzymać prace, miałam pewność, że wszystko zostanie ukończone przed terminem.
Przeciągnęłam się, wysunęłam z łóżka i zaczęłam przygotowywać do nadchodzącego dnia. Kiedy Kaelen wrócił wczoraj wieczorem po odprow






