Osiem dni. Minęło osiem dni i nie nastąpiła żadna zmiana. Wracałam do domu raz dziennie, żeby się przebrać i umyć. Poza tym nie opuszczałam pokoju Kaelena. Różni członkowie stada przychodzili z wizytą, przynosząc mi jedzenie i dotrzymując towarzystwa. Stało się to już niemal rutyną. Beta Varrick i Morrigan przychodzili rano z śniadaniem. Beta zostawał, by dotrzymać mi towarzystwa i informować o sp






