PUNKT WIDZENIA ELARY
Próbowałam zachować spokój, ale nerwowa energia nie pozwalała mi usiedzieć w miejscu. Usiadłam i wstałam chyba z pięć razy, zanim uznałam, że krążenie po pokoju to najlepsze wyjście.
– Moja droga, wiem, że się martwisz, ale bardzo bym chciała, żebyś usiadła. Od twojego chodzenia kręci mi się w głowie – Starsza Ravena uśmiechnęła się do mnie, mówiąc to, i złapała mnie za rękę






