Kolacja zakończyła się dość niezręcznie. Choć wiedziała, że powinna przestać, nalała sobie kolejny kieliszek wina. Gabriel przyjrzał się jej lampce.
„Jesteś pewna, że chcesz tego więcej?”
Lori wzruszyła ramionami.
„Smakuje całkiem nieźle.”
„Owszem. Ale nie wyglądasz na kogoś, kto dużo pije.”
„Bo nie piję. Prawdę mówiąc, mam bardzo słabą głowę.”
Powiedziała, a Gabriel skinął głową.
„Czy kiedykolwie






