"Ale się cieszę, że stąd nie poszedłem!"
powiedział Asher z aroganckim uśmieszkiem. Odwrócił się do Jareda, który wyglądał nieco poważniej. Jared opierał się o futrynę drzwi, ze spuszczonym wzrokiem i rozciętą wargą.
Lori zrobiła kilka kroków w tył.
Jak?
Skąd wiedzieli, że tu jest? Dlaczego przyszli dokładnie w tym momencie, gdy była w mieszkaniu? Te pytania kłębiły się w jej głowie. Nie mogła prz






