"Wróciłem."
Gabriel odezwał się, wchodząc do salonu.
Atmosfera w penthousie była inna. Bez personelu, było tu bardziej domowo i relaksująco.
Lori krzątała się w kuchni, myjąc butelki. Ubrana była w za duży T-shirt i legginsy. Na pewnym etapie Gabriel uznał, że to jedyne rzeczy, jakie posiadała w swojej szafie.
"Hej!"
Zawołała, machając mu ręką.
"Jak się masz?"
Zapytała, zaczynając myć ręce.
Gabrie






