Punkt widzenia trzeciej osoby
Chociaż nogi Juliana zostały złamane, to przy odpowiednim leczeniu i upływie czasu jego wilkołacza regeneracja pozwoliłaby na pełny powrót do zdrowia.
Ale los miał wobec niego dziś w nocy okrutniejszy plan.
Nikt nie wiedział, kto znalazł Juliana – ani kto pobił go tak brutalnie, że ledwo uchodził z życiem. Gdyby Duke nie przybył na czas, uliczne szczury ucztowałyby na






