Carmen odruchowo cofnęła się, stając opiekuńczo za Elarą.
– Nie lubię jajek – powiedziała spokojnie, zupełnie płaskim głosem.
Opierając się na przeszłości, Carmen wiedziała, że Elara zazwyczaj odpowiedziałaby łagodnie – być może zapytałaby, co wolałaby zjeść zamiast tego.
Ale Elara powiedziała tylko: – Są w lodówce.
Krótka odpowiedź. Ale spadła na serce Carmen jak kamień.
Nie było w niej ciepła –






