Perspektywa Killiana
Klęczała przede mną, z twarzą umazaną krwią, włosami posklejanymi i przylepionymi do skóry, z drżącymi dłońmi, uderzając czołem o podłogę.
Raz za razem.
Łup. Łup. Łup.
Każdy dźwięk odbijał się echem niczym uderzenie młota w mojej czaszce.
Powinienem czuć satysfakcję. Na to właśnie zasłużyła – dziewczyna, która zwabiła moją siostrę do Czarnego Lasu, która zostawiła Daphne na wp






