Elara stała wśród zgliszczy swojej dumy, a jej ciało wciąż było umazane lukrem i krwią. A jednak, nawet przesiąknięta upokorzeniem, jej plecy pozostały proste, a ogień jej wilka migotał w jej oczach.
Lucien Duskgrave wpadł do Silverfang Den jak burza przebijająca się przez stal. Nie zwracał uwagi na krem pokrywający jej włosy i skórę. Zamiast tego jego ramiona objęły ją z zaskakującą delikatnością






