W gabinecie asystentki prezesa Vivian siedziała za biurkiem, chichocząc pod nosem i co chwilę odpływając myślami.
Uroczy rumieniec wypływał na jej policzki, gdy pogrążała się w rozmyślaniach. Najwyraźniej wspominała poprzednią noc.
Vivian i Cil wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia i przeżyli cudowną sesję godzenia się pod prysznicem. Choć, niestety, ku ich wielkiemu rozczarowaniu, nie mogli d






