Dopiero następnego ranka Vivian zrozumiała, co Cil miał na myśli, mówiąc, że Jessa potrafi być psotna.
Zmusiła ich do założenia pasujących do siebie różowych koszulek, białych dżinsów i opasek z uszami króliczka. Choć Cil kategorycznie odmówił założenia opaski, twierdząc, że różowa koszulka to szczyt jego poświęcenia.
Jessa chciała zacząć marudzić, ale jedno spojrzenie Cila sprawiło, że zamilkła.






