— Przytrzymaj tam, żebym mógł wbić śledź z tej strony. Jak ta strona będzie zabezpieczona, to wbijesz z tamtej — usłyszał Cillian głos Jarka, gdy rozbijali namiot.
Cillian nie odpowiedział, lecz kucnął, trzymając namiot w miejscu, dopóki Jarek nie skończył. Wstał, zamierzając zabezpieczyć swoją stronę, gdy nagle został szarpnięty za kołnierz, a para miękkich ust spotkała się z jego ustami w gorący






