Dominic:
Patrzyłem, jak Gianna wychodzi z windy po tym, jak do jej pokoju, na moje polecenie, wysłano opiekunkę.
Wiedziałem, że nie spodziewała się, iż hotel kogoś przysyła, ale wiedziałem też, że to jedyny sposób, by opuściła apartament. A skoro chciałem porozmawiać, tak właśnie trzeba było to załatwić.
– Nigdy nie prosiłam o opiekunkę...
– Ja to zrobiłem – powiedziałem, podchodząc do niej, gdy r






