Gianna:
Spojrzałam na swojego syna przez sekundę, a moje serce bolało, bo wiedziałam, że z upływem czasu sprawy będą przybierać na sile.
Ten człowiek nie zamierzał porzucić pomysłu uznania Milo za swojego, a jeśli się nie podporządkuję, zmuszą mnie do tego, a ostatnią rzeczą, jakiej pragnęłam, było stawianie syna w takiej sytuacji. Nie chciałam, by czuł, że zmusza się go do pójścia gdzieś, gdzie n






