Gianna:
Zmusiłam się do wyjścia z restauracji z resztkami dumy, jakie mi pozostały, powtarzając sobie w duchu, że muszę ochłonąć, zanim ktokolwiek mnie zobaczy.
Ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebowałam, było użeranie się z prasą. Wiedziałam, że skoro wieść o naszej obecności — o MOIM powrocie do miasta — już się rozniosła, sytuacja wymknie się spod kontroli, bo reporterzy będą za wszelką cenę s






