Gianna:
„To nie poszło tak, jak planowaliśmy” – powiedziałam, spoglądając na męża, który pokręcił głową.
„Właściwie poszło znacznie lepiej, niż się spodziewaliśmy. Starszyzna była bliska narobienia w gacie” – wtrąciła Vesper, a ja uniosłam brew, patrząc na nową Betę watahy. Wzruszyła ramionami, a ja tylko pokręciłam głową.
Wciąż nie mogłam pojąć, jak udało jej się zająć miejsce Vane’a, ale wiedzia






