Vivienne:
Skrzywiłam się, słysząc, jak dziewczyny plotkują ze Gianną na mój temat, jakby ich jedyną rozrywką tego wieczoru było obrabianie mi tyłka.
Moje dłonie drżały z wściekłości i bólu. Wiedziałam, że na razie muszę zachować spokój, ale miałam też świadomość, że jeśli nie zareaguję, sytuacja wymknie się spod kontroli w sposób, którego bym nie chciała. Pozwolenie jej na zostanie w stadzie byłob






