Dominic:
– Czy możesz pomóc mi z sukienką? – zapytała Vivienne, podchodząc do mnie. Odwróciłem się i zmarszczyłem brwi, widząc jej jaskrawoczerwoną kreację.
Sukienka mocno odsłaniała ciało, podkreślając każdy jego szczegół. Choć wiedziałem, że w innych okolicznościach wyglądałaby świetnie, to była oficjalna ceremonia, a nie wypad do klubu.
– Przebierz się, Vivienne – powiedziałem, a ona spochmurni






