– Kolacja podana – zawołał Killian do Frei i Tamsin. Freya machnęła ręką na Tamsin, wciąż rozmawiając przez telefon. Tamsin uśmiechnęła się i wyszła z pokoju.
– Wciąż rozmawia – Tamsin uśmiechnęła się złośliwie do Killiana, który był wyraźnie poirytowany. – Wszystko w porządku?
– Jak Dante z tobą wytrzymuje?
– Zazwyczaj rzucając mnie na łóżko i wpychając mi swój pen...
– Dobra! Nieważne, że pytałe






